W poszukiwaniu dróg do działek


W czwartek, 27 lipca na terenie sołectwa Ostrowite, gmina Trzemeszno, odbyła się wizja lokalna w celu sprawdzenia możliwości dojazdu do działek będących własnością Gminy Trzemeszno, a dzierżawionych przez rolników indywidualnych. Na miejscu okazało się, że jedna z dróg jest zaorana i rośnie na niej zboże.
Wizja lokalna została zwołana na wniosek radnego Przemysława Woźnego. Temat dojazdu do działek został wywołany uchwałą przygotowaną przez Krzysztofa Derezińskiego, burmistrza Trzemeszna w sprawie wyrażenia zgody na zawarcie umów dzierżawy w trybie przetargów ustnych ograniczonych na pięć lat. Wśród wymienionych w projekcie uchwały działek znajduje się m.in. pięć działek w miejscowości Ostrowite. P. Woźny miał wątpliwości, czy do wszystkich wymienionych działek jest możliwy dojazd. W wizji lokalnej Urząd Miejski reprezentowała Alina Skrzypczak oraz Małgorzata Podedworna z referatu Gospodarki Nieruchomościami i Spraw Komunalnych oraz Michał Michalak, asystent burmistrza. Radę Miejską reprezentowali radni: Daniel Bisikiewicz, Przemysław Woźny, Michał Behnke, Tadeusz Pawlak i Zbigniew Matelski. Obecny był sołtys Ostrowitego Przemysław Hędzelek i były sołtys Jacek Maciński. Na miejsce przybył także Marek Walczak, mieszkaniec Ostrowitego, który obecnie dzierżawi wspomniane działki. Marek Walczak miał pretensje, dlaczego nie został powiadomiony o wizji lokalnej. Wyraził także sprzeciw, aby uczestnicy wizji weszli na zaoraną przez niego drogę. Na uwagi, że jest to teren gminny odpowiadał, że obecnie teren ten jest w jego władaniu i nie życzy sobie, aby ktoś chodził po tym polu. – To jest zrobione prowokacyjnie, upominacie się o tą drogę i słusznie, ja nie zaprzeczam. Proszę oddać mnie do sądu i wtedy zaczniemy wojenkę – stwierdził M. Walczak.
W dalszej części wizji lokalnej M. Walczak podkreślał, że na dzierżawionym przez niego od gminy terenie przebiega rów melioracyjny, którego wielkość jest zbliżona do wielkości zaoranej drogi, co w ten sposób rekompensuje mu ten fakt. – Za rów płacę, dzierżawę, a go nie uprawiam – zaznaczył mieszkaniec Ostrowitego. Z tym stwierdzeniem nie do końca zgodziła się Alina Skrzypczak, która powiedziała, że za rów gmina nie pobiera opłat. Ostatecznie przebieg rowu sprawdzano na mapach dostarczonych przez pracowników urzędu. M. Walczak stwierdził jednak, że mapa jest stara, sprzed 80. Roku, czyli przed wykonaniem prac melioracyjnych i nie odzwierciedla stanu faktycznego. Marek Walczak wskazywał, że w Ostrowitym jest wiele dróg zaoranych bynajmniej nie przez niego i radził zająć się tymi sprawami. Z. Matelski zarzucił urzędnikom nieprzygotowanie do wizji lokalnej. Stwierdził, że na podstawie dostępnej mapy nie można niczego stwierdzić, bo jest nieaktualna. – Dokumentacja, którą nam prezentujecie jest niewiarygodna – mówił Z. Matelski. Ostatecznie zadecydowano, że sprawa będzie omawiana na posiedzeniu Komisji Społecznej, gdzie będą przedstawione aktualne mapy.
RENATA PAŁUCKA