Shadow

Wielkopolska zachwyca: Muzeum Ziemiaństwa w Dobrzycy

W ramach cyklu „Wielkopolska zachwyca”, który powstał dzięki współpracy naszej redakcji z Wielkopolską Organizacją Turystyczną, zapraszamy do poznania wyjątkowego miejsca, które opowiada nam o polskim ziemiaństwie. Pałac w Dobrzycy, to przykład pięknie odrestaurowanej rezydencji z XVIII wieku otoczonej wyjątkowym zespołem parkowym. To tu mieszkał adiutant i szef kancelarii wojskowej króla Stanisława Augusta Poniatowskiego gen. Augustyn Gorzeński. Dziś jego duch wyczuwalny jest w pięknych wnętrzach przypominających okres tworzenia Konstytucji 3 Maja.
Dobrzyca to urocze miasteczko położone w południowo-wschodniej Wielkopolsce, między Pleszewem i Jarocinem. Tereny jak okiem sięgnąć, ciągną się po horyzont równo jak blat stołu. Ziemia tu jest urodzajna i przynosi wysokie plony, stąd nietrudno zgadnąć, że to miejsce wybrali jako siedzibę rodową Dobrzyccy w XIV wieku budując tu zamek na planie litery „L”. Właśnie fundamenty zamku stały się podstawą wzniesienia okazałego pałacu, którego podobnej formy architektonicznej próżno szukać w całym kraju. To Gorzeńscy nabywszy te dobra sprawili, że dziś są tak imponujące. Najwybitniejszym gospodarzem z kolei był Augustyn Gorzeński (1743-1816) – poseł na sejmy walne, który tak przypodobał się królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu, że ten uczynił go swoim przybocznym i powierzył mu kancelarię wojskową. Szacunek i dobre relacje między obiema postaciami widoczne są w samym pałacu. Wystrój odnosi się wprost do „Króla Stasia”, np. wielkim jego portretem zdobiącym gabinet Gorzeńskiego. O tym, że Augustyn był człowiekiem szerokich horyzontów świadczy niezwykły wystrój pałacu, nad którym pracowali najwybitniejsi artyści tamtego okresu, jak Stanisław Zawadzki czy Antoni Smuglewicz. Malowidła iluzjonistyczne, groteski oraz sztukaterie mogą robić ogromne wrażenie na zwiedzających pałac.
Samo muzeum powstało w 1988 roku jako oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu. Decyzja ta pozwoliła uratować obiekt z dewastacji, w którą popadał. Ogromne zniszczenia w majątku przyniosła ostatnia wojna. Okupanci niemieccy rozgrabili pałac, a później utworzono w nim obóz przejściowy dla ziemian. Następnie był magazynem zboża, a po wojnie służył m.in. jako mieszkania. Liczne malowidła znikały pod warstwami kolejnych farb, a pomieszczenia były wtórnie przemurowywane. Dzięki ogromnym wysiłkom konserwatorów z Torunia, dziś pałac ponownie imponuje swoim bogatym wnętrzem i przypomina o barwnym i ciekawym życiu ówczesnego ziemiaństwa. Wspaniała klatka schodowa, piece, meble – robią ogromne wrażenie. Podobnie jak założenie parkowe z ogromnym, niewiarygodnie wielkim platanem (jednym z największych w Europie), który liczy sobie 274 lata! Przechodząc po pałacowych salach możemy poczuć smak ówczesnego życia Gorzeńskich. Już sam portyk zapraszający do środka zatrzymuje nas na dłuższą chwilę. Czytamy tu łacińską inskrypcję z Horacego – „ponad wszystko na ziemi milszy jest mi ten zakątek”, bije znad drzwi. Ten zapis dosadnie mówi o miłości dla tego miejsca, jaką obdarzał je Augustyn Gorzeński. Sala balowa, salony, jadalnie, gabinety – pełne są małych symbolicznych drobiazgów, jak malowane pod sufitem wielobarwne ptaki, czy groteskowe dekoracje wzorowane na szesnastowiecznych malowidłach Loggii Rafaela w pałacu watykańskim. Spacer pałacowymi wnętrzami staje się jeszcze ciekawszy, gdy napotykamy wystawy – stroju ziemiaństwa, polskiej masonerii, czy lokalnego bractwa kurkowego. Świetnie przygotowani przewodnicy wprowadzają nas w XVIII-wieczny styl życia tych ziem. Warto wspomnieć, że pałac jest Pomnikiem Historii, który to tytuł nadał mu Prezydent RP.
Po spacerze po parkowym otoczeniu zwanym „Wielkopolskimi Łazienkami”, warto zajrzeć do piwnic obiektu, gdzie znajduje się restauracja specjalizująca się (a jakże!) w daniach kuchni polskiej. Muzeum zwiedzać można przez cały rok (oprócz poniedziałków) i nie warto odkładać takiej wizyty na później. Szczególnie zbliżającą się jesienią – w opinii pracowników instytucji – park wygląda znakomicie, więc to dobry czas na poznanie historii wielkopolskiego ziemiaństwa. ALEKSANDER KARWOWSKI