Shadow

Wody Polskie ostrzegają: Niszczenie bądź uszkadzanie brzegów rzek i jezior jest przestępstwem!

Ingerencja człowieka w brzegi cieków i zbiorników wodnych to nagminny proceder, który w znacznym stopniu prowadzi do pogorszenia jakości wód oraz przyspiesza degradację jeziora i jego eutrofizację. Problem dotyczy niemal wszystkich jezior, a liczba zgłoszeń, które otrzymują pracownicy Wód Polskich jest alarmująca.
Jezioro Powidzkie. Przy promenadzie biegnącej między Powidzem, a Przybrodzinem – przy naturalnie ukształtowanym i na wpół dzikim brzegu – pojawiają się hałdy piasku. Po krótkim czasie powstaje tu nieduża sztuczna plaża. Jak pokazują na zdjęciach satelitarnych pracownicy Wód Polskich, proceder trwa od lat. „Przeraża fakt, że to postępowanie ma charakter świadomy i przynosi korzyści tak naprawdę tylko wybranej grupie osób lub konkretnej instytucji, czy przedsiębiorstwu. Te działania to głównie zasypywanie brzegów gruzami, ziemią lub piaskiem w celu wykonania plaży oraz wykonywanie różnego rodzaju nasypów ziemnych lub przekopów. Towarzyszy im wycinanie lub całkowite niszczenie przybrzeżnych szuwarów i zadrzewień oraz rozkładanie plandek, mających zahamować wzrost roślinności. Często te prace wykonywane są przy pomocy koparek, co dodatkowo niszczy strukturę brzegu – informuje państwowa instytucja. Mimo szerokiej skali takiego procederu, mało osób zdaje sobie sprawę, że to przestępstwo zapisane w prawie wodnym. Szczególnie takie działania są uporczywe i masowe nad wspomnianym jeziorem Powidzkim. Jego brzegi zabudowują się bardzo intensywnie. Powstają tu domy na wynajem, kempingi, punkty gastronomiczne. By zwiększyć dostęp do wody, człowiek często niszczy przyrodę. Wody Polskie dysponują dużą ilością zdjęć z takiego procederu.
Inny problem to nielegalne pomosty. Ich powstaniu także towarzyszy niszczenie linii brzegowej oraz trzcinowisk – miejsca lęgu ptactwa wodnego. „Zmorą wielu jezior, m.in. Jeziora Powidzkiego są coraz częściej wykonywane tzw. platformy pływające, stanowiące pomosty o konstrukcji pływającej. Według naszej opinii właściciele tych obiektów w takich przypadkach chcą wyraźnie pominąć uzyskanie stosownych pozwoleń. Należy również wspomnieć, że te działania wykonywane są w większości na terenach chronionych tj. Natura 2000 czy parki krajobrazowe. Dewastując brzegi, osoby te niszczą cenne siedliska przyrodnicze i przyspieszają eutrofizację akwenów i rzek.” – przestrzegają Wody Polskie. Inny problem to nielegalny pobór wody z jeziora. Takie działania odnotowano ostatnio na jeziorze Kosewskim, ale także na jeziorze Wierzbiczańskim.
*Grodzenie posesji tuż nad brzegiem? To nielegalne!*
Drewniane pale z naciągniętą na nie siatką lub prawdziwe wielkie płoty. To kolejna zmora niszcząca brzegi oraz ogólny krajobraz jezior. Wody Polskie ostrzegają, że swobodny dostęp do brzegów rzek i jezior jest chroniony prawem. Stosowny zapis prawa wodnego mówi wprost: „Zakazuje się grodzenia nieruchomości przyległych do publicznych śródlądowych wód powierzchniowych oraz do brzegu wód morskich i morza terytorialnego w odległości mniejszej niż 1,5 m od linii brzegu, a także zakazywania lub uniemożliwiania przechodzenia przez ten obszar” – czytamy w Art. 232 ust. 1 Ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. „Tego rodzaju działania są więc niezgodne z prawem i nie będą one tolerowane przez Wody Polskie” – podkreśla instytucja. Podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu nad jez. Wierzbiczańskim. Prywatny inwestor wybudował na wodzie legalny pomost, który jednak łączył się z posesją kładką. By przejść wzdłuż brzegu, było trzeba za pomocą betonowych bloczków wdrapać się na kładkę i zejść po drugiej jej stronie. „Należy podkreślić, że niszczenie bądź uszkadzanie brzegów rzek i jezior jest przestępstwem, za które grozi grzywna, ograniczenie wolności lub do roku więzienia. Bezpośrednie stwierdzenie działań kwalifikowanych jako przestępstwo lub wykroczenie stanowi przesłankę do wystąpienia przez pracowników Wód Polskich ze stosownym wnioskiem do właściwych w tym zakresie organów (Policja, Prokuratura). Jednocześnie sprawca otrzymuje nakaz naprawienie szkód i przywrócenia terenu do stanu pierwotnego. Jeśli sam tego nie zrobi zostanie on obciążony kosztami tych prac. Podobne postępowanie czeka właścicieli nielegalnie postawionych pomostów.” – przestrzegają Wody Polskie. ALEKSANDER KARWOWSKI
Fot. Wody Polskie