Wymysłowo nadal walczy o spokój

{CAPTION}
O problemach mieszkańców Wymysłowa w gminie Trzemeszno z transportem żwiru z lokalnych żwirowni pisaliśmy już wielokrotnie. W czwartek, 8 grudnia reprezentanci Wymysłowa: Roman Staniszewski i Roman Nowacki spotkali się ze Stanisławem Nowaczykiem, jednym z właścicieli żwirowni na terenie tego sołectwa oraz z Dariuszem Jankowskim, wiceburmistrzem Trzemeszna i Norbertem Dombkiem, kierownikiem referatu inwestycyjnego trzemeszeńskiego ratusza.
Od lat mieszkańcy Wymysłowa walczą z osobami, które nie stosują się do zawartych w koncesjach na wydobycie żwiru uregulowań, m.in. co do trasy przewozu wydobytego kruszcu. Wielokrotnie w tej sprawie apelowała Katarzyna Julkowska, sołtys Wymysłowa. Apele te spowodowały kilka spotkań zainteresowanych stron. Podczas czwartkowego spotkania Dariusz Jankowski przyznał, że problem dróg w Wymysłowie nie jest, niestety rozwiązany. Podkreślił jednak, że gmina włączyła zielone światło dla przedsiębiorców parających się wydobyciem żwiru i wdrożyła zapisy wskazujące, jakimi drogami i jak ten transport ma się odbywać, licząc na uszanowanie tego kompromisu. – My w tej sprawie jako samorząd nie będziemy odpuszczać. Jeżeli będą nadal nieporozumienia na tym tle, jeżeli będą uzasadnione skargi mieszkańców, to ja nie będę miał żadnych skrupułów, aby użyć nawet radykalnych środków w tym zakresie. Bo zależy nam na partnerskim podejściu – zapowiedział D. Jankowski. O korzystanie z transportu wytyczoną drogą apelował także Roman Staniszewski. – Jeśli jest wytyczona droga do tego transportu i my jako rada sołecka podpisaliśmy zgodę na wykorzystanie jej w tym celu, to niech nią jeżdżą – mówił R. Staniszewski. Mieszkaniec Wymysłowa Roman Nowacki podkreślał, że zależy mieszkańcom przede wszystkim na uporządkowaniu i naprawieniu rozjechanej drogi gminnej. Podczas spotkania zastanawiano się nad oznakowaniem drogi przeznaczonej do transportu żwiru tabliczkami informującymi o tym fakcie. Zastanawiano się także nad ograniczeniem tonażu na innych drogach gminnych. Jednak takie rozwiązanie by dotyczyło wszystkich użytkowników dróg. – Trzeba się nad tym dobrze zastanowić – mówił Norbert Dombek. Stanisław Nowaczyk mówił, że ze swej strony postara się sprostać oczekiwaniom mieszkańców Wymysłowa i gminy. Wskazywał, że niestety, firmy transportowe nie zawsze trzymają się wstępnych ustaleń. Ostatecznie zadecydowano o wizji lokalnej terenu i zniszczonej drogi w celu ustalenia zakresu prac naprawczych. S. Nowaczyk zadeklarował pomoc w tej sprawie. (kar)