Wynik nie odzwierciedla emocji

W meczu piątej kolejki NICE I ligi żużlowej Car Gwarant Start Gniezno podejmował w niedzielę, 6 maja, na torze przy ul. Wrzesińskiej drużynę Orła Łódź. Spotkanie było ciekawe i emocjonujące, mimo że zakończyło się wyraźnym zwycięstwem gospodarzy 58:31.
Dla gnieźnian starcie z ekipą Orła miało być pierwszym poważnym sprawdzianem formy. Wicelider tabeli odniósł wprawdzie aż trzy zwycięstwa, ale wszystkie z potencjalnie słabszymi rywalami. Orzeł, który przed sezonem uznawany był za głównego faworyta do awansu z pewnością zawodzi, ale nie posiadając dostępu do własnego obiektu i rozgrywając wszystkie mecze na wyjazdach trener Janusz Ślączka nie ma łatwego zadania. Niedzielne starcie w Gnieźnie miało dać więc odpowiedź o faktyczny potencjał działaczom i kibicom obu drużyn. Trudno było jednoznacznie wskazać przed meczem faworyta, a to zapowiadało wyrównaną walkę i spore emocje. O ile emocji i ciekawych akcji było naprawdę sporo, to począwszy od wygranego przez gospodarzy podwójnie wyścigu młodzieżowców startowcy sukcesywnie budowali przewagęi praktycznie już po jedenastu wyścigach rozstrzygnęli spotkanie na własną korzyść. Wcześniej walka była bardzo zacięta. Wyścig III był dwukrotnie powtarzany. Najpierw na pierwszym wirażu upadł Josh Grajczonek spychany pod bandę przez pozostałych żużlowców. Sędzia zarządził powtórkę w pełnej obsadzie, ale w niej na pierwszym okrążeniu upadł Norbert  Kościuch. Jako sprawcę kolizji  arbiter wskazał Eduarda Krcmara, który został wykluczony z kolejnej powtórki. Osamotniony Adrian Gała w trzeciej odsłonie tego wyścigu poradził sobie z rywalami. Jeszcze większe brawa należały się chyba jednak Mirosławowi Jabłońskiemu, który w wyścigu IV nieustannie atakował Rhoana Tungate’a. Na początku ostatniego okrążenia odważnie „przyciął” do krawężnika i wyprzedził Australijczyka do końca blokując jego próby kontrataków. W kolejnym biegu Adrian Gała z czwartej pozycji przedarł się na drugą tocząc pasjonujący pojedynek, zwłaszcza z Hansem Andersenem. Do bardzo groźnej sytuacji doszło w wyścigu VI.Na drugim okrążeniu upadł zamykający stawkę Maksymilian Bogdanowicz. Sędzia zwlekał z przerwaniem wyścigu, tymczasem junior Startu miał problem ze sprowadzeniem motocykla, w który ostatecznie uderzył jadący po zewnętrznej części toru Mirosław Jabłoński. Na szczęście kapitanowi gnieźnieńskiej drużyny nie stało się nic złego i w powtórce odważnie zaatakował przy krawężniku wyprzedzając obu rywali. Przy wyjściu z pierwszego wirażu upadł zablokowany przez Jabłońskiego Norbert Kościuch. Sędzia nie dopatrzył się faulu startowca i wykluczył zawodnika Orła z kolejnej powtórki. Tę, rozegraną w dwuosobowym składzie z łatwości wygrał Mirosław Jabłoński pokonując Josha Grajczonka. Na pierwszebiegowe zwycięstwo gości trzeba było czekać aż do wyścigu VIII. Trener Janusz Ślączka zdecydował się wprowadzić w nim, w ramach rezerwy taktycznej, Norberta Kościucha za Aleksandra Łoktajewa. Kościuch był wprawdzie lepszy tylko od Norberta Krakowiaka, ale umożliwiło to odniesienie,jak się później okazało, jedynego zwycięstwa drużynie Orła. Po dwunastu wyścigach gospodarze prowadzili już 45:26 i wydawało się, że kolejne wyścigi nie przyniosą już nic emocjonującego. Tymczasem w biegu XIII kolejnym znakomitym startem popisał sięEduard Krcmar, a za jego plecami niesamowitą walkę o drugą pozycję stoczyli Marcin Nowak i Rohan Tungate. Zawodnik Startu na ostatnim wirażu zamarkował atak po zewnętrznej części toru, a następnie „ściął” do krawężnika wyprzedzając Australijczyka tuż przed metą. To był chyba najpoważniejszy cios, który pogrążyłjuż zupełnie gości. Na domiar złego w pierwszym z wyścigów nominowanych sporego pecha miał Rohan Tungate. Australijczyk jadący na drugiej pozycji zanotował defekt motocykla i upadł uderzając w pneumatyczną bandę. Ostatecznie mecz zakończył się nieoczekiwanie wysokim zwycięstwem gospodarzy 58:31, co potwierdza, że przedsezonowe zapowiedzi kierownictwa gnieźnieńskiego zespołu o włączenie się do walki o finałową „czwórkę” nie były bezpodstawne.
*CAR GWARANT START GNIEZNO 58 *9. Marcin Nowak 12+2 (1*,3,3,2*,3) 10. Jurica Pavlic 6 (2,1,1,2) 11. Adrian Gała 13+2 (3,2*,2*,3,3) 12. Eduard Krcmar 9 (w,3,3,3,0) 13. Mirosław Jabłoński 11+2 (3,3,2,1*,2*) 14. Maksymilian Bogdanowicz 3+1 (2*,w,1) 15. Norbert Krakowiak 4 (3,1,0) * ORZEŁ ŁÓDŹ 31* 1. Hans Andersen 14 (3,1,3,3,2,2) 2. Aleksandr Łoktajew 0 (0,0,-,0) 3. Norbert Kościuch 2 (1,w,1,0,-,-) 4. Josh Grajczonek 7 (2,2,2,0,1) 5. Rohan Tungate 7+1 (2,2,1,1,w,1*) 6. Jakub Miśkowiak 1 (1,0,0,0) 7. Mateusz Błażykowski 0 (0,0,-)
NCD uzyskał w wyścigu III ADRIAN GAŁA – 65,60 s. Sędziował Michał Sasień z Gdańska. Komisarz toru – Michał Wojaczek z Rybnika. Widzów około 9 000.
__
*RADOSŁAW KOSSAKOWSKI *
*Fot. Roman Strugalski*