Wysokie zwycięstwa gnieźnieńskich hokeistów

W miniony weekend rozegrane zostały mecze 5 kolejki eliminacji mistrzostw Polski w hokeju halowym mężczyzn. Gnieźnieńskie drużyny Stelli i Startu wystąpiły w sobotę, 26 stycznia, przed własną publicznością – w hali GOSiR przy ul. Sportowej, chociaż startowcy formalnie zagrali jako goście.
Drużyna Stelli podejmowała Polonię Skierniewice. Gnieźnianie byli faworytami tego pojedynku i już do przerwy prowadzili 7:1. W drugiej połowie podopieczni trenera Rafała Grotowskiego nadal mieli wyraźną przewagę i sukcesywnie powiększali prowadzenie zwyciężając ostatecznie wyraźnie 15:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli: Marcin Lewartowski – 9, Maksymilian Meller – 4, Marcel Jędro i Rafał Stupczyński po 1. Honorowego gola dla Polonii zdobył Stanislaw Zmachynski. Stelliści z dorobkiem 12 punktów zajmują drugą pozycję w tabeli grupy B. Na zakończenie zmagań, w sobotę, 16 lutego, podejmą Pomorzanina Toruń. Zespół Startu 1954 Gniezno zmierzył się z Siemianowiczanką Siemianowice Śląskie. Na mecz 5 kolejki eliminacji mistrzostw Polski zgodnie z terminarzem startowcy mieli udać się na Śląsk, ale przychylając się do prośby kierownictwa drużyny Siemianowiczanki mecz rozegrano w Gnieźnie w związku z udziałem drużyny młodzieżowej tego klubu w turnieju eliminacji mistrzostw Polski juniorów, który zaplanowano następnego dnia w Rogowie.Odmłodzony zespół Siemianowiczanki przyjechał do Gniezna niemal w ostatniej chwili, ale na początku meczu sprawiał spore problemy faworyzowanej drużynie Startu. W 2 minucie objął nawet prowadzenie po trafieniu Dawida Jaskólskiego. Dziesięć minut później wyrównał Szymon Kosicki wpychając piłeczkę do pustej bramki po akcji prawym skrzydłem i precyzyjnym dośrodkowaniu Łukasza Kurowskiego. Dwie kolejne bramki dla Startu zdobył Marcin Grotowski, a w 20 minucie na 1:4 wynik ustalił Mariusz Gromadzki pewnie wykorzystując karny strzał rożny. Siedem minut później kolejny „krótki róg” egzekwowany przez czerwono-czarnych tym razem na bramkę zamienił Arkadiusz Brożek. W końcówce pierwszej połowy gnieźnianie zdecydowali się zastosować manewr taktyczny zastąpienia bramkarza szóstym zawodnikiem, ale prosta strata na połowie rywali sprawiła, że Dominik Turij po szybkim kontrataku zdobył drugą bramkę dla drużyny Siemianowiczanki. Do przerwy było zatem 2:5. W drugiej połowie gnieźnianie przeważali już jednak wyraźnie. W 39 minucie szóstą bramkę dla Startu  zdobył po szybkim kontrataku  Marcin Grotowski. Dziewięć minut później na 2:7 pchnięciem z prawego skrzydła podwyższył Arkadiusz Brożek. W 50 minucie padły dwie bramki dla Startu. Najpierw Marcin Grotowski wykorzystał „krótki róg”, a w kolejnej akcji Arkadiusz Brożek podwyższył na 2:9 wpychając piłkę do bramki tuż przy słupku po podaniu z lewego skrzydła. W 52 minucie kolejny „krótki róg” dla Startu  został wykorzystany przez kapitana gnieźnieńskiego zespołu – Mariusza Gromadzkiego. Cztery minuty później karny strzał rożny egzekwowany przez Siemianowiczankę wykorzystał Jakub Cholewa. W końcówce meczu Ślązacy zagrali bez bramkarza wzmacniając formację ataku, ale nie przyniosło im to pożytku, a wręcz przeciwnie – po dwóch bramkach Roberta Grotowskiego i jednej jego brata Marcina mecz zakończył się rezultatem 3:13. Trzeba jednak pochwalić młody (złożony głównie z juniorów) zespół Siemianowiczanki za ambitną grę i spore już umiejętności. Zespół Startu z dorobkiem 9 punktów zajmuje drugą pozycję w grupie A. Za tydzień gnieźnianie w wyjazdowym meczu zmierzą się z Bałaganami Łubianka, a 16 lutego w ostatnim meczu eliminacyjnym podejmą Lipno Stęszew.
RADOSŁAW KOSSAKOWSKI