Shadow

Wystartował niecodzienny projekt „Nowowiejski na propsie”


Aby lepiej poznać kompozytora Feliksa Nowowiejskiego, a przy okazji zaciekawić Polaków muzyką klasyczną i innymi twórcami, ważnymi w historii naszej kultury narodowej, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ruszyło z programem „Nowowiejski 2017”, w którego ramach zmieścił się gnieźnieński projekt „Nowowiejski na propsie”.
Na wstępie warto wytłumaczyć, że być „na propsie” to cieszyć się szacunkiem. Tak mówi dziś uliczna gwara, a właśnie celem projektu jest przybliżenie mieszkańcom muzyki twórcy oraz wplecenie jej w uliczny gwar. Projekt realizowany przez Miejski Ośrodek Kultury, Urząd Miejski w Gnieźnie oraz Zespół Państwowych Szkół Muzycznych w Gnieźnie, wydał się ministerialnym urzędnikom na tyle interesujący, że wsparto go dofinansowaniem. Dzięki temu przez kilka miesięcy w różnych punktach miasta będziemy mieli możliwość spotkania się z muzyką najwybitniejszych polskich twórców z Feliksem Nowowiejskim na czele. Pierwsza odsłona bogatego programu rozpoczęła się w auli ZPSM 31 maja. W upalny dzień do gmachu szkoły przy ulicy Mieszka I przybyło, może niezbyt liczne, ale z pewnością bardzo zainteresowane grono melomanów, którzy pragnęli wysłuchać koncertu Agnieszki Olszewskiej, mezzo sopran, z akompaniamentem grającej na fortepianie Alicji Kosznik. Agnieszka Olszewska to absolwentka Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, współpracująca na co dzień z Teatrami Muzycznymi i Filharmoniami w Polsce i Europie. Choć świetnie wypada w repertuarze klasycznym, to nie ukrywa swojej fascynacji muzyką współczesną oraz bogatym we wspaniały repertuar okresem międzywojennym. Od 2000 roku jest solistką Orkiestry Straussowskiej. Artystka, która bardzo szybko nawiązuje kontakt z publicznością, zaprezentowała wspaniale pieśni polskich kompozytorów m.in. Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszko, Ignacego Jana Paderewskiego, Karola Szymanowskiego i oczywiście Feliksa Nowowiejskiego. Właśnie z twórczości muzycznego bohatera wieczoru Agnieszka Olszewska wybrała pozycje specjalne. – Wybrałam dwie ważne pieśni. Jedna z cyklu pieśni ludowych „Czarne Oczki”, a druga to pieśń pochodząca ze zbioru określającego polskie regiony i jest to „Pamiętasz Janku” – wymienia artystka, która przyznaje, że twórczość Nowowiejskiego dopiero poznaje. – Od niedawna odkrywam te pieśni Nowowiejskiego, bo na uczelniach niestety, nie promuje się ich. Ze względu, że jest Rok Nowowiejskiego, wszystko się otworzyło, że przyglądamy się jego twórczości, poznajemy to co napisał, te jego poematy, operę, czy „Rotę”. Szczególnie dużo napisał pieśni o różnym stopniu trudności, ale były także piosenki dla dzieci. Naprawdę, te pieśni są miłe w odsłuchu i dobre do wykonania dla wokalisty – mówiła tuż przed występem i słowa te przekute zostały w czyn, gdyż koncert był brawurowy i zakończony wspaniałym wykonaniem „Prząśniczki” Stanisława Moniuszki na bis. Udany koncert był dobrym preludium przed kolejnymi wydarzeniami spod znaku Nowowiejskiego, które powinny zaskoczyć słuchaczy nie jeden raz. Wreszcie gnieźnianie otrzymują szansę obcowania z repertuarem klasycznym, tak trudno dziś dostępnym w wykonaniu na żywo.
ALEKSANDER KARWOWSKI