Zabytki wielkomorawskie po raz pierwszy poza Czechami i Słowacją. Nowa wystawa w Gnieźnie

Prawie 700 zabytków archeologicznych traktujących o historii jednego z pierwszych państw słowiańskich można od 16 grudnia oglądać w gnieźnieńskim Muzeum Początków Państwa Polskiego. To wydarzenie bez precedensu, bo dotychczas eksponaty nie opuszczały terenu Czech i Słowacji, a ich sprowadzenie do Gniezna warunkowało wielkie przedsięwzięcie logistyczne.
O zaprezentowanie najcenniejszych artefaktów związanych z państwem wielkomorawskim, które wyrosło wokół dzisiejszych Moraw i być może obejmowało zasięgiem także tereny dzisiejszej Małopolski i Śląska, starano się w Gnieźnie od 2014 roku. – Musieliśmy złożyć do ministerstwa dosłownie ponad dwadzieścia tysięcy różnego rodzaju dokumentów i wniosków, więc było to ogromne wyzwanie – przyznaje dr Michał Bogacki, dyrektor MPPP. – To pierwsza międzynarodowa wystawa od wielu lat prezentowana w naszym muzeum i na skalę wystaw historycznych i archeologicznych, jest to bez wątpienia wydarzenie roku 2017 jak i 2018 – cieszy się dyrektor i zarazem podkreśla, że o randze tej wystawy świadczy choćby to, że wartość prezentowanych zabytków jest tak wielka, iż do jej realizacji potrzebne były porozumienia ministerstw obu krajów, czy nadzór Interpolu. – One nie opuszczają Czech, prezentowane były do tej pory jeszcze tylko na Słowacji. Większość tych zabytków związana jest szczególnie z biżuterią. Dzisiejsi jubilerzy, artyści nie mieliby pojęcia, jak zrobić tego typu przedmioty tej klasy i jakości wykonania – nie kryje satysfakcji M. Bogacki. Aby do Gniezna mogły przyjechać cenne zabytki z terenów naszych południowych sąsiadów, potrzebna była dobra wola m.in. Muzeum Ziemi Morawskiej w Brnie, oraz Instytutu Archeologii Czeskiej Akademii Nauk, oddziału w Brnie. Z ich ramienia do Gniezna przybyli Jana Gryc, Zdenka Kosarova, Lucie Valaskova, a część merytoryczną wystawy opracowali doc. dr hab. Ludek Galsuska i doc. dr hab. Pavel Kouril. Z ramienia Muzeum Początków Państwa Polskiego za wystawę odpowiedzialny jest Łukasz Kaczmarek, który nie kryje emocji związanych z bardzo ciekawą tematyką projektu. – Zabytki pochodzą z dwóch najważniejszych stanowisk grodowych, utożsamianych z obiektami centralnymi państwa wielkomorawskiego. Wystawę wzbogacają makiety kościołów morawskich, co też jest pewnym ewenementem, bo gdy patrzy się na efekty badań, to tych kościołów jest nawet po trzydzieści na stanowisku. To próba zaznaczenia wielkości i znaczenia ich fundatora – wyjaśnia przedstawiciel muzeum. Jak zauważa Ł. Kaczmarek, trudno dziś stwierdzić, jak wyglądały wzajemne wpływy między przedstawicielami Słowian wielkomorawskich i naszych Piastów, to ciągle element historii do odkrycia. Całą wystawę obrazuje jeden przedmiot, który jest identyfikacją wizualną wystawy. – To srebrna plakietka z wyobrażeniem tzw. sokolnika. Przedstawia ona niesamowity kunszt wykonania. Jest zrobiona z cienkiej srebrnej blaszki, przepięknie zdobiona. Przedstawia ona najprawdopodobniej postać wielmoża, który siedzi na koniu z sokołem na ramieniu. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków kultury wielkomorawskiej u naszych południowych sąsiadów, ale najbardziej uderza kolekcja kolczyków, tzw. gombików, które były zawieszane jako ozdoba. Swoim wyglądem świadczą o dużym kunszcie wykonawstwa ówczesnych jubilerów – twierdzi kurator wystawy. „Wielkie Morawy” to także zbroje ówczesnych wojowników, kucia pasów, ostrogi, ale także krzyżyki z ołowiu, brązu i srebra. Wystawa potrwa do 24 czerwca 2018 roku.
ALEKSANDER KARWOWSKI