Shadow

Zaczynają płonąć trawy

Jak poinformował kierownik Sekcji Kontrolno-Rozpoznawczej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej młodszy brygadier Adam Domagalski, już w pierwsze miesiące tego roku dla strażaków zawodowych i z OSP były pracowite. Do pierwszego dnia wiosny odnotowano bowiem 5 tego rodzaju zdarzeń. W ubiegłym roku strażacy zawodowi i ochotnicy interweniowali w prawie 100 takich przypadkach. Strażacy zawodowi i ochotnicy gasili w 2018 roku w całym kraju ponad 48 000 pożarów traw (to jedna trzecia wszystkich pożarów na terenie Polski w ubiegłym roku).
Początek wiosny wielu uznaje za czas porządków. Porośnięte trawami nieużytki są właśnie w tym czasie często wypalane. Taki proces nie wpływa na użyźnianie gleby, lecz wyjaławia ją i niszczy wszelkie organizmy tam rosnące. Takie pożary łąk i nieużytków niosą ze sobą zagrożenie okolicznych zabudowań czy lasów. Może to spowodować duże straty materialne – powiedział młodszy brygadier A. Domagalski. Zdaniem szefa Wydziału Kontrolno – Rozpoznawczego Komendy Powiatowej PSP w Gnieźnie wzrost takich zagrożeń przypada na marzec i kwiecień. Wystarczy parę ciepłych dni, by stopień zagrożenia pożarami traw wzrósł. A. Domagalski wskazał, że prędkość liniowa takiego pożaru (przy dużym wietrze), jest większa od średniej prędkości biegacza. Strażak dodał, że w takich pożarach traw i nieużytków w naszym kraju w roku ubiegłym śmierć poniosło 7 osób. – Sprawcom takich wypaleń traw oraz pozostałości roślinnych, gdy ich się ustali, w zależności od skali zdarzenia, może grozić kara grzywny do 5000 złotych – jeśli jest to wykroczenie, natomiast jeżeli taki pożar przyniesie zagrożenie życia ludzkiego lub mienia dużej wartości, może być to traktowane jako przestępstwo i w takim przypadku dana osoba powinna liczy się z pozbawieniem wolności od roku do 10 lat. Zdarzały się takie służby, że strażacy zawodowi i ochotnicy jednego dnia wyjeżdżali nawet do 30 tego rodzaju zdarzeń – podsumował A. Domagalski.
JAROSŁAW WALERCZAK