Shadow

„Zjednoczeni” znów na zakręcie, zarząd podał się do dymisji

W czwartek, 25 listopada w Domu Kultury w Trzemesznie odbyło się nadzwyczajne walne zebranie członków klubu TLKS Zjednoczeni Trzemeszno. Zarząd klubu nie miał dla swych zawodników dobrych wiadomości. Łukasz Zalewski, prezes TLKS „Zjednoczeni” poinformował wszystkich, że zarząd klubu 18 listopada podał się do dymisji. Jest to związane z brakiem środków na funkcjonowanie klubu z powodu niewystarczającej dotacji na sport ligowy w trzemeszeńskim samorządzie. W projekcie budżetu na 2022 rok zapisano kwotę 150 tys. zł na cały sport ligowy. Tymczasem roczne koszty funkcjonowania samych tylko „Zjednoczonych” to ok. 160 tys. zł.
Zapadła jednogłośna decyzja zarządu o podaniu się do dymisji, podjęcia decyzji o zawieszeniu działalności oraz o tym, że nie będziemy też składać dokumentów o datację gminną na przyszły rok. Nie staramy się o nią, bo nie będzie możliwości rozliczenia tej dotacji, jeśli wynosić ona będzie 50 czy 70 tys. złotych – mówił Łukasz Zalewski. Radomir Laskowski, sekretarz klubu podkreślał, że realne koszty funkcjonowania to ok. 160 tys. zł. Dlatego nawet przy wpłatach sponsorów, które sięgają ok 20 tys. zł, dotacja w takich realiach budżetowych jest niewystarczająca, a prowadzenie klubu niemożliwe. – Były dobre lata z wysoką dotacją, ale niestety, ta dotacja spadła drastyczne. Próbowaliśmy ligą okręgową i B-klasą się ratować, ale to nie jest metoda na prowadzenie klubu. Koszt samych wyjazdów na mecze to 23 tys. złptych – mówił R. Laskowski. Zawodnicy głośno wyrażali swoje niezadowolenie z polityki samorządów wobec sportu ligowego. – Teraz takie są czasy, że to zawodnicy by musieli się składać po 300 złotych miesięcznie na klub. Co jest przyczyną tak małego dofinansowania piłki – dopytywali się zawodnicy.
Obecny na spotkaniu Benedykt Nitka, przewodniczący Rady Miejskiej podkreślał, że u niego nikt w tej sprawie z członów zarządu „Zjednoczonych” nie był. – Oczywiście widziałem projekt budżetu i zapisaną na wszystkie kluby kwotę 150 tys. zł, ale nikt u mnie w tej sprawie nie interweniował z państwa strony. Ja osobiście nie czuję się winny tej sytuacji – mówił B. Nitka. Zawodnicy „Zjednoczonych” i członkowie zarządu klubu nie szczędzili słów krytyki wobec Krzysztofa Derezińskiego, burmistrza Trzemeszna, z którym wielokrotnie rozmawiali i który obiecywał pomoc dla klubu. Ponieważ jednak burmistrz nie był obecny na spotkaniu z powodu wyjazdu służbowego, Benedykt Nitka proponował, aby jeszcze próbować poszukać zmian w budżecie na 2022 rok i porozmawiać z burmistrzem. – Budżet nie jest jeszcze uchwalony, cień szansy jest zawsze, paragraf po paragrafie zobaczymy, gdzie ewentualnie można znaleźć pieniądze. Choć niczego nie obiecuję – mówił B. Nitka. Ostatecznie zdecydowano o przerwaniu spotkania i odłożenia go do czasu uchwalenia gminnego budżetu.
RENATA PAŁUCKA