Zmiana decyzji w sprawie karetki

Podjęta we wrześniu tego roku decyzja Krzysztofa Derezińskiego, burmistrza Trzemeszna w sprawie dotacji na zakup karetki dla gnieźnieńskiego szpitala wydaje się już ostateczna. Jeszcze w sierpniu tego roku burmistrz zażądał od szpitala zwrotu dotacji. Teraz, 16 września wydał decyzję o umorzeniu zobowiązania z tego tytułu.
Cała sprawa dotyczy roku 2018, kiedy Gmina Trzemeszno podpisała umowę z gnieźnieńskim szpitalem w sprawie dofinansowania zakupu karetki w wysokości 130 tys. złotych. Karetka miała trafić i trafiła do podstacji w Trzemesznie. Stosowną uchwałę w tej sprawie na wniosek burmistrza Trzemeszna przegłosowała Rada Miejska. Koszt karetki miał wynosić ponad 345 tys. zł. Uroczyste przekazanie nowego samochodu nastąpiło w Trzemesznie 14 października 2018 roku, czyli w gorącym okresie przedwyborczym. Jak się później okazało trzemeszeński samorząd ze zdziwieniem przyjął rozliczenie dofinansowania. Dokument dotarł do ratusza w styczniu 2019 roku. Wynikało z niego, że karetki nie kupiono, a wzięto ją w leasing. Oznacza to, że karetka nie jest własnością szpitala, tylko firmy leasingowej z Gdańska. Taka forma zakupu karetki okazała się kłopotem dla trzemeszeńskiego samorządu, ponieważ mogła spowodować zarzuty złamania dyscypliny finansów publicznych.
Podejmując swoją pierwotną decyzję o zażądaniu zwrotu dotacji, K. Dereziński tak ją tłumaczył: – My nie chcieliśmy wycofywać się z udzielonego wsparcia. Oczekiwaliśmy ruchu ze strony szpitala. Bezskutecznie. My się z tego, co mieliśmy zrobić wywiązaliśmy, a nasz partner nie, dlatego będzie on musiał zwrócić nam pieniądze – mówił w sierpniu tego roku burmistrz Trzemeszna. W tym czasie z pismem o umorzenie otrzymanej kwoty zwrócił się Michał Ogrodowicz dyrektor Szpitala Pomnik Chrztu Polski. Podkreślił w nim, iż pomimo innej formy pozyskania pojazdu, najważniejszy cel społeczny został osiągnięty, a nowa karetka służy zapewnieniu potrzeb zdrowotnych mieszkańców gminy. Dyrektor zapewnił, że pojazd po zakończeniu okresu leasingu przejdzie na własność szpitala i nadal będzie na wyposażeniu trzemeszeńskiej podstacji. W swym piśmie dyrektor szpitala przyznał, że w tej sprawie doszło do błędu decyzyjnego, spowodowany m.in. pośpiechem i czasem kampanii wyborczej wyborów samorządowych.
W związku z tym pismem K. Dereziński zmienił swoją decyzję i przychylił się do wniosku dyrekcji szpitala. W uzasadnieniu podkreślił, że za takim rozwiązaniem przemawia ważny interes publiczny, który w myśl obowiązującego prawa może być podstawą do takiego rozstrzygnięcia.
RENATA PAŁUCKA