Żużlowcy Startu wywalczyli awans do I ligi!

W niedzielę 17, września, w rewanżowym meczu finałowym II ligi żużlowej zespół Hawy Startu Gniezno podejmował na torze przy ul. Wrzesińskiej Speed Car Motor Lublin Pierwsze spotkanie rozegrane tydzień wcześniej w Lublinie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 50:40.
Przed meczem trudno było wskazać zdecydowanego faworyta walki o awans. Dziesięciopunktowa przewaga gości wywalczona tydzień wcześniej w Lublinie okazała się zbyt małą zaliczką, ale losy awansu ważyły się aż do ostatniego wyścigu, a spotkanie dało gnieźnieńskim kibicom przedsmak pierwszoligowej rywalizacji, przy czym Krzysztof Meyze pełniący w tym spotkaniu funkcję komisarza technicznego stwierdził, że takiego pojedynku nie powstydziłaby się nawet Ekstraliga. Pierwszy wyścig wygrany podwójnie przez gospodarzy sugerował, że gnieźnianie szybko zdołają odrobić straty z pierwszego spotkania. Tymczasem goście prowadzili podwójnie na początku kolejnej gonitwy, ale najpierw Emila Peronia wyprzedził Norbert Krakowiak, a następnie również Damian Stalkowski. O zaciętości rywalizacji świadczyła sytuacja z wyścigu III. Zaciekle atakujący prowadzących gnieźnian Daniel Jeleniewski najechał na tylne koło motocykla Eduarda Krcmara i wywrócił się. Kolizja wyglądała bardzo groźnie, ale zawodnik Motoru o własnych siłach zszedł do parkingu i później kontynuował udział w zawodach. W powtórce osamotniony Paweł Miesiąc wygrał start, ale szybko został wyprzedzony przez Adriana Gałę i przewaga gospodarzy wzrosła do sześciu punktów. Natychmiast wykorzystał toDariusz Śledź, trener zespołu gości wprowadzając rezerwy taktyczne. Nie na wiele się one wprawdzie zdały, za to w wyścigu VI startowcy oddali rywalom komplet punktów niejako w prezencie. Najpierw na pierwszym wirażu upadł Norbert Krakowiak. W powtórce osamotniony Mirosław Jabłoński został ograny przez rywali i przewaga gnieźnian zmalała do czterech punktów. Kiedy goście wygrali podwójnie bieg IX wynosiła ona już tylko dwa oczka. Tymczasem w dwóch kolejnych wyścigach sytuacja zmieniła się diametralnie. Szczególnie dużo emocji przyniosła gonitwa XI.Po starcie na podwójnym prowadzeniu znaleźli się lublinianie. Daniel Jeleniewski przeszarżował jednak na drugim wirażu i upadł. W powtórce długo prowadził Paweł Miesiąc skutecznie odpierając ataki najpierw Mirosława Jabłońskiego, a później także Olivera Berntzona. Na ostatnim okrążeniu Szwed zaatakował jednak bardziej zdecydowanie i wyprzedził zawodnika Motoru, który następnie nie złożył motocykla i na ostatnim wirażu wjechał wprost w bandę. Sędzia długo analizował zapis video i ostatecznie przyznał wygraną startowcom 5:0. W kolejnym wyścigu doszło do upadku dwóch młodzieżowców – Oskara Bobera i Norberta Krakowiaka. Mimo że sytuacja nie była jednoznaczna arbiter wykluczył gnieźnianina. W powtórce osamotniony Adrian Gała początkowo jechał na końcu stawki, ale zdołał wyprzedzić Bjarne Pedersena. Przed wyścigami nominowanymi bliżsi awansu byli goście. Przewaga Startu wynosiła bowiem dziewięć punktów. Gospodarze zdecydowanie pozbawili jednak rywali złudzeń wygrywając podwójnie dwie ostatnie gonitwy, cały mecz 53:36 i pewnie awansując do I ligi.
HAWA START GNIEZNO
9. Marcin Nowak 10+2 (2*,3,0,3,2*)
10. Oliver Berntzon 10 (3,0,1,3,3)
11. Adrian Gała 13+1 (3,3,2*,2,3)
12. Eduard Krcmar 5 (1,1,3,0)
13. Mirosław Jabłoński 11+1 (3,1,3,2,2*)
14. Norbert Krakowiak 2 (2,w,w)
15. Damian Stalkowski 2+1 (1*,0,1)
SPEED CAR MOTOR LUBLIN
1. Bjarne Pedersen 4 (1,0,2,1)
2. Stanisław Burza 0 (0,-,d,-,-)
3. Daniel Jeleniewski 4+2 (w,2*,2*,w,0)
4. Paweł Miesiąc 9+1 (2,3,3,w,1*,0)
5. Robert Lambert 9+1 (2,2,1*,1,2,1)
6. Oskar Bober 10+1 (3,1*,2,3,1)
7. Emil Peroń 0 (0,-,0)
NCD uzyskał w wyścigu I OLIVER BERNTZON – 66,35 s. Sędziował Wojciech Grodzki z Opola. Komisarz toru – Grzegorz Janiczak z Rawicza. Widzów około 10 000. (sportgniezno.pl)
Fot. Roman Strugalski