Shadow

Żużlowy wicemistrz świata w Gnieźnie poznawał jak unikać fizycznych urazów w sporcie

Po zmianie władz uczelni, gnieźnieńska PWSZ promuje swoje kierunku kształcenia przy pomocy znanych osobistości. Na pierwszy ogień porozumiano się z Bartoszem Zmarzlikiem, wicemistrzem świata na żużlu, który z pomocą gnieźnieńskiej kadry akademickiej poznawał, jak unikać urazów w jego dyscyplinie żużlowej, dzięki poznaniu „czucia głębokiego”.
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa pod nowymi władzami przechodzi do ofensywy w walce o studenta. Jak zapowiedzieli przed dwoma miesiącami akademicy, w nowym roku władze uczelni będą próbowały w ciekawy sposób zachęcić przyszłych żaków do wybrania kierunków zawodowych, które w ich ocenie, mają świetlaną przyszłość. Właśnie jednym z takich kierunków ma być „fizjoterapia” na najwyższym w Polsce poziomie kształcenia. Pierwsze z planowanych otwartych seminariów naukowo-szkoleniowych, miało miejsce 5 grudnia w siedzibie uczelni, a gościem głównym był Bartosz Zmarzlik, jedna z największych osobistości polskiego żużla, aktualny drugi wicemistrz świata tej dyscypliny, drużynowy mistrz świata i czterokrotny indywidualny mistrz świata juniorów. – Zależy nam, żeby promować uczelnię nie tylko pod kątem edukacyjnym, ale i poziomu naukowego – zauważa dr Adam Pogorzała, prorektor ds. Rozwoju i Nauki PWSZ w Gnieźnie. – Zaczynamy zwyczaj zapraszania znamienitych gości. W pierwszej kolejności zapraszamy sportowców, jako osoby medialne, ale będą to także osoby ze świata kultury. Marzymy, żeby każde takie spotkanie zaowocowało artykułem, publikacją, która pozostanie po nas – zdradza jedną z idei nowej serii spotkań. Grudniowe seminarium w całości poświęcone było możliwościom wykorzystania ćwiczeń propriocepcji w profilaktyce zapobiegającej urazom u zawodników żużla, szczególnie chodzi o tzw. „czucie głębokie”. Choć nazwa naukowej sesji brzmi zawile, to obrazuje ją Jerzy Buczak, fizjoterapeuta reprezentacji Polski na żużlu i w piłce ręcznej. – „Czucie głębokie” to zachowanie ciała w przestrzeni. Zawodnik nie patrzy na rękę, ale wie gdzie ta ręka się znajduje i jak jest ułożona, wie gdzie znajduje się jego środek ciężkości, wie pod jakim kątem znajduje się jego noga. Do zagadnienia podchodzimy bardzo obrazowo. Prezentujemy film z Bartkiem Zmarzlikiem, w którym prezentuje on ćwiczenia w zachwianej równowadze. Ćwiczymy z zawodnikami, by ten ich aparat był na tyle silny, że zmniejszy się ryzyko urazu, a w tym pomaga właśnie to „czucie głębokie” – mówi doświadczony terapeuta.
Zadowolenia z tego typu ćwiczeń nie kryje sam żużlowiec, który w Gnieźnie opowiadał o własnej drodze do poprawienia swojego zachowania pozycji na motorze, odpowiedniego dla bezpiecznej jazdy po torze. – Ćwiczenia mięśni odpowiedzialnych za „głębokie czucie” pozwalają mi na poprawienie czucia motocykla, a co za tym idzie samej jazdy. To zwiększa też próg omijania kontuzji przez ćwiczenie swojego ciała. Mamy wszystko zaplanowane i w czasie zimy, stale od kilku lat, pracujemy nad tym, a teraz Jerzy Buczak z trenerem Stanisławem Chomskim rozszerzają ten zakres ćwiczeń – mówi żużlowy mistrz, a dr Adam Pogorzała dopowiada. – Receptory „czucia głębokiego” znajdują się w okolicach stawów i są unerwione na wyższych piętrach mózgu, w obrębie móżdżku i kory mózgowej. Jeśli każdy wzorzec ruchowy rozpiszemy na różne elementy, to możemy dojść do sytuacji, że te poszczególne elementy będą uzyskiwały perfekcyjny wydźwięk, co będzie chroniło zawodnika przed urazami. Kanwa tego „czucia głębokiego” pojawiła się na początku XX wieku, natomiast w medycynie sportowej pod koniec lat 80. – wyjaśnia prorektor. Patronat nad wydarzeniem objął Tomasz Budasz, prezydent Gniezna, który wyjaśnia, jak ważną rolę niesie wspieranie wszelkich inicjatyw lokalnych uczelni. – Chcemy być miastem akademickim z silnymi uczelniami, a nowe władze akademickie pokazują, że mamy podobne aspiracje i takie same cele. Chcemy, by to była silna uczelnia, dziś jeszcze zawodowa, ale nie wiemy jak będzie wyglądała w przyszłości. Poza tym temat żużla mi, jak i każdemu chyba gnieźnianinowi jest bardzo bliski. Pięć lat temu w Gnieźnie Bartek Zmarzlik złamał nogę i to jest takie zobowiązanie moralne do wspierania takiego zawodnika, który w mistrzostwach świata zajmuje trzecie miejsce – podkreśla prezydent.
Choć spotkanie w auli PWSZ skierowane było przede wszystkim do fizjoterapeutów, trenerów i zawodników, to cieszyło się dużym zainteresowaniem wśród kibiców „czarnego sportu”, którzy licznie przybyli na spotkanie ze swoim idolem i jedną z najjaśniejszych gwiazd światowego speedwaya.
ALEKSANDER KARWOWSKI