Kultura

„Malarstwo to jest moje życie”. Kolejna odsłona malarstwa w ZNP

„Malarstwo to jest moje życie”. Kolejna odsłona malarstwa w ZNP

Kultura
Danuta Piniarska - Marek została nową bohaterką, której prace malarskie zaprezentowano w galerii Związku Nauczycielstwa Polskiego. Ciągle zakochana w szkicach twarzy podkreśla, że w jej twórczej pasji najważniejszy jest człowiek. W siedzibie Związku Nauczycielstwa Polskiego przy ulicy Jana Pawła II znajduje się mała, sympatyczna galeria, która przez cały rok mieni się barwami obrazów. Są one efektem pracy twórczej emerytowanych nauczycieli, którzy swoje pasje i talenty przelewają za pomocą pędzla na płótno. Trzeciego września odbył się kolejny wernisaż prac, tym razem Danuty Piniarskiej - Marek. Jak przyznaje autorka i bohaterka wystawy, malarstwo towarzyszy jej już od wczesnego dzieciństwa, kiedy w wieku 7 lat zadebiutowała swoim talentem na wystawie w Budapeszcie, a kolejne działania pl
Historia Gniezna także kobietami pisana

Historia Gniezna także kobietami pisana

Kultura
Rok 2018 to wielkie rocznice – wybuchu powstania wielkopolskiego oraz odzyskania przez Polskę niepodległości. Z tą drugą, kobiety odzyskały należny im szacunek w postaci dania im praw wyborczych. O dwóch pierwszych rocznicach mówi się bez ustanku, o trzeciej już niestety mniej. W Gnieźnie tylko 12 kobiet patronuje ulicom. Mężczyzn, których spotkał ten zaszczyt jest aż 90. Nowa wystawa plenerowa pt. „Społeczna Historia Gniezna” ukazuje sylwetki gnieźnianek, które miały wpływ na społeczne wzbogacenie tego miasta. Przy pomniku św. Wojciecha od 9 września funkcjonuje wystawa, jakiej próżno szukać w historii ostatnich dziesięcioleci. Na wielkoformatowych planszach można przyjrzeć się 15 sylwetkom i biografiom kobiet, których działalność społeczna, przedsiębiorczość, odwaga, są ważne, wybitne i
Marek Dyjak. Gnieznu ciągle go mało

Marek Dyjak. Gnieznu ciągle go mało

Kultura
Choć ostatnie dni sierpnia i pierwsze września stały w gnieźnieńskiej kulturze pod znakiem występów muzycznych gwiazd w ramach finału Królewskiego Festiwalu Artystycznego, to w piątek, trochę jakby na uboczu, odbył się niezwykle udany koncert Marka Dyjaka, który włączony został w ramy Weekendu Profilaktycznego „Nie biorę, nie piję… żyję. Biorę życie na trzeźwo”. Od 31 do 2 września miał w Gnieźnie miejsce Weekend Profilaktyczny, którego zadaniem było uzmysłowienie mieszkańcom złożonych niekiedy problemów uzależnienia od alkoholu, narkotyków, dopalaczy, czy stosowania przemocy w rodzinie. Powyższe dysfunkcje niekiedy się mieszają, a wpływ jednych powoduje powstanie drugich. W ramach organizowanej przez Urząd Miejski w Gnieźnie imprezy, odbyły się pikniki integracyjne i festyny, w czasie kt
„Sweet Home Alabama” na pożegnanie

„Sweet Home Alabama” na pożegnanie

Kultura
To było niesamowite wydarzenie muzyczne w Powidzu, pierwsze Jam Session z żołnierzami armii amerykańskiej. Następuje obecnie rotacja i zmiana żołnierzy. Wielu wyjeżdża z Powidza i po roku czasu wraca do Stanów Zjednoczonych. Przybywają nowi. Postanowiłem zorganizować Jam Session dla tych, którzy wracają do USA oraz dla tych, dla których zaczęła się służba w Powidzu. Zorganizowałem sprzęt muzyczny, a wszystko przygotowałem na dachu pawilonu przy Red Box Truck. Głośniki skierowaliśmy w stronę koszar. Wspólne granie trwało od sobotniego popołudnia do godziny 23 - powiedział Sebastian Żurek, który jest anglistą, a z wykształcenia muzykiem (European Bass Player), a jego brat jest szefem kuchni RBT. Publicznością byli klienci odwiedzający Red Box Truck oraz żołnierze amerykańscy. Nie obyło się
Mocne muzyczne zakończenie KFA. Do zobaczenia za rok!

Mocne muzyczne zakończenie KFA. Do zobaczenia za rok!

Kultura, Rotator
Dwanaście wakacyjnych weekendów z Królewskim Festiwalem Artystycznym dobiegło końca. Impreza, która stworzyła od podstaw nową ofertę kulturalno-artystyczną w Gnieźnie w okresie wakacyjnym, jak zawsze zakończyła się mocnym akcentem. Tym razem sięgnięto po muzyków z najwyższej półki w swojej stylistyce – rapera O.S.T.R. oraz Grzegorza Hyżego. Wyjątkowo przez dwa dni trwało pożegnanie wakacji, a co za tym idzie, także kolejnej edycji Królewskiego Festiwalu Artystycznego. Po 11 weekendach obfitujących w wiele wydarzeń związanych z kulturą, przyszedł czas na podsumowanie, a dobrym do tego przyczynkiem jest tradycyjny koncert finałowy. To już pewna tradycja, że lato z KFA w Gnieźnie żegna muzyka z najwyższej półki. Wcześniej do tej roli dobrze pasowali Luxtorpeda, Lao Che oraz Hey, a w tym roku
MOK rozpoczyna 65. sezon kulturalny

MOK rozpoczyna 65. sezon kulturalny

Kultura, Rotator
Koncertem i wystawą 9 września zainaugurowany zostanie 65. już sezon Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie. Niedzielne popołudnie swoimi talentami okraszą muzycznie i wokalnie Krystyna Prońko oraz gnieźnieński fotograf po latach wracający z dalekiej Kanady z własną wystawą. Koniec wakacji to czas wznowienia statutowej działalności Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie. Oczywiście to pewne uproszczenie, bowiem MOK działa także w wakacje współorganizując wiele wydarzeń artystycznych miasta, to jednak w mury obiektu powracają uczestnicy licznych sekcji, a kolejne wydarzenia artystyczno-kulturalne będą się pojawiać już cyklicznie, aż do późnej wiosny roku przyszłego. Na sam początek 65. roku działalności instytucji koncert specjalny. - Jest to propozycja przemyślana – mówi Dariusz Pilak, dyre
Trzemeszeńska „Strzecha” najlepsza we Włoszech

Trzemeszeńska „Strzecha” najlepsza we Włoszech

Kultura
Zespół Pieśni i Tańca „Strzecha” z Trzemeszna prowadzony przez Mariusza Zielińskiego, dyrektora Domu Kultury w Trzemesznie został zakwalifikowany do udziału w Międzynarodowym Festiwalu Folkloru w Bracciano we Włoszech. Dwie grupy roztańczonej młodzieży – najstarsza i średnia, pojechały na to wydarzenie bardzo dobrze przygotowane, o czym świadczy tytuł najlepszego zespołu festiwalu. Impreza odbywała się od 23 do 27 sierpnia. Już pierwszego dnia barwne stroje „Strzechy” oraz ogólna prezentacja wywołały entuzjazm wśród mieszkańców Bracciano i lokalnych mediów. Nic zatem dziwnego, że została zaproszona do poprowadzenia korowodu tanecznego ulicami miasta. Na festiwal przyjechały grupy taneczne z takich krajów jak Izrael, Chorwacja, Bułgaria,Rosja oraz Cypr. - Na tym festiwalu byliśmy już kilka
Wspaniała muzyka prosto z ulicy

Wspaniała muzyka prosto z ulicy

Kultura
„Weekend Grajków Ulicznych” już od czterech lat przyciąga do Gniezna muzyków osobliwych, którzy swoje talenty wokalne i instrumentalne w głównej mierze szlifują na ulicach tworząc niezapomniany klimat tych miejsc. „Uliczni grajkowie” to także ten element w muzyce, który w pewnym sensie jest kontynuacją wielowiekowych tradycji grania po różnych dworach i miastach. Dziś z pierwszymi promieniami wiosennego słońca, aż do później jesieni, „muzycy ulicy” wyruszają w Polskę, by promować swoją twórczość i przystopować na chwilę świat przechodniów, a jednym z najważniejszych ich przystanków staje się jeden sierpniowy weekend w Gnieźnie. Weekend Grajków Ulicznych to inicjatywa Jarka Mixera Mikołajczyka, dziennikarza, który nie kryje zafascynowania muzykami, których twórczość wykuwa się na ulicznych
Afirmacja życia według Marcelego Derengowskiego

Afirmacja życia według Marcelego Derengowskiego

Kultura
Wierny sobie, swoim tęsknotom, spostrzeżeniom i wierny naturze. Droga artystyczna i życiowa Marcelego Derengowskiego to przede wszystkim miłość. Miłość do życia. Po raz kolejny udowodnił to nową wystawą, tym razem akwareli. W zakątku ulicy Żabiej, która przed wojną była urokliwie wijącą się drogą fragmentu miasta zwanego „Kcyńską Łatą”, a po wojnie odcięta została od miasta estakadą drogową, stoi mała galeria otoczona ogrodem wspaniałej flory, ogrodem pełnym sztuki. Adres ten znany jest w zasadzie znajomym malarza i entuzjastom jego dzieł, jednak jest interesującym miejscem twórczym, które raz na jakiś czas staje się także galerią przyciągającą niezobowiązująco ludzi. Właśnie 17 sierpnia w tym opatulonym zielenią miejscu odbył się interesujący wernisaż prac akwarelistycznych Marcelego Der
Muzeum? Psy mile widziane

Muzeum? Psy mile widziane

Kultura, Rotator
Muzea przez dziesiątki lat dla zwiedzających kojarzyły się nie tylko ze wspaniałymi zabytkami i przedmiotami godnymi podziwu, co z kapciami na stopach i ciszą w zachowaniu, które wymagane były przez władze instytucji. O ile kapcie w większości (tam gdzie to możliwe) odeszły do lamusa, a cisza już tak potrzebna w skupieniu nie jest, kiedy zewsząd otaczają nas multimedia, to pewną nowością jest otwarcie się instytucji np. na… psy. Do jednych z pierwszych jednostek muzealnych w Polsce, które można odwiedzić z udomowionym zwierzęcym przyjacielem, jest od niedawna Muzeum Początków Państwa Polskiego. Już od wejścia widać informację, że to miejsce jest przyjazne każdemu odwiedzającemu, który zechce przyprowadzić ze sobą swojego pupila. Jak kraj długi i szeroki, okres wakacyjny to czas szczególne